Powrót do przeszłości, czyli zacznijmy od początku…

Od razu mówię, nie będzie to…

recenzja znanego pewnie każdemu filmu „Powrót do przeszłości”.  Ale do przeszłości chciałbym się odnieść. Jeszcze nie wiem jak daleko sięgnę pamięcią oraz ile jest sensu pisać o wydarzeniach, momentach mojego życia z minionych lat. Z jednej strony nie chciałbym aby stało się to nudne, czy też bezwartościowe. Natomiast z drugiej, jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie, moja aktywność przez ostatnie lata była znikoma, a ta pustka niesie za sobą wiele pytań i niejasności.

Czytaj dalej Powrót do przeszłości, czyli zacznijmy od początku…