Co w trawie piszczy, czyli w wielkim skrócie pół roku…

Znów ta cisza, co w trawie piszczy?

Aktualny stan rzeczy staje się powoli u mnie normą, z której od dłuższego czasu próbuje wybrnąć. Ciągle obiecuję sobie, że w przeciągu następnych dni, tygodni się ogarnę, a efekty moich poczynań znów zaczną być widoczne.

Zastana cisza nie oznacza jednak mojej bezczynności, mimo że ostatnie miesiące były bardzo wyczerpujące i przeminęły bardzo szybko to niosły za sobą wiele zmian. A o nich pokrótce opowiem poniżej.

Czytaj dalej Co w trawie piszczy, czyli w wielkim skrócie pół roku…

Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…

Lepszej przyszłości nie wysiedzę…

Nie trudno zauważyć, że moja aktywność w branży foto/design przez ostatnie lata osiągnęła poziom zerowy, sam siebie wyeliminowałem z tak zwanego wyścigu szczurów, Ba! mogę nawet powiedzieć, że się do niego nie zakwalifikowałem.

Czytaj dalej Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…