Co w trawie piszczy, czyli w wielkim skrócie pół roku…

Znów ta cisza, co w trawie piszczy?

Aktualny stan rzeczy staje się powoli u mnie normą, z której od dłuższego czasu próbuje wybrnąć. Ciągle obiecuję sobie, że w przeciągu następnych dni, tygodni się ogarnę, a efekty moich poczynań znów zaczną być widoczne.

Zastana cisza nie oznacza jednak mojej bezczynności, mimo że ostatnie miesiące były bardzo wyczerpujące i przeminęły bardzo szybko to niosły za sobą wiele zmian. A o nich pokrótce opowiem poniżej.

Czytaj dalej Co w trawie piszczy, czyli w wielkim skrócie pół roku…

Powrót do przeszłości, czyli zacznijmy od początku…

Od razu mówię, nie będzie to…

recenzja znanego pewnie każdemu filmu „Powrót do przeszłości”.  Ale do przeszłości chciałbym się odnieść. Jeszcze nie wiem jak daleko sięgnę pamięcią oraz ile jest sensu pisać o wydarzeniach, momentach mojego życia z minionych lat. Z jednej strony nie chciałbym aby stało się to nudne, czy też bezwartościowe. Natomiast z drugiej, jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie, moja aktywność przez ostatnie lata była znikoma, a ta pustka niesie za sobą wiele pytań i niejasności.

Czytaj dalej Powrót do przeszłości, czyli zacznijmy od początku…

Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…

Lepszej przyszłości nie wysiedzę…

Nie trudno zauważyć, że moja aktywność w branży foto/design przez ostatnie lata osiągnęła poziom zerowy, sam siebie wyeliminowałem z tak zwanego wyścigu szczurów, Ba! mogę nawet powiedzieć, że się do niego nie zakwalifikowałem.

Czytaj dalej Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…