Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…

Lepszej przyszłości nie wysiedzę…

Nie trudno zauważyć, że moja aktywność w branży foto/design przez ostatnie lata osiągnęła poziom zerowy, sam siebie wyeliminowałem z tak zwanego wyścigu szczurów, Ba! mogę nawet powiedzieć, że się do niego nie zakwalifikowałem.

Teraz każdy brnie do wyznaczonych sobie celów i marzeń, buduje podłoże swojej przyszłości i z każdym osiągniętym sukcesem podnosi poprzeczkę wyżej, czasem nie do przeskoczenia.

Nie tędy droga…

Zdając sobie z tego sprawę odpuściłem.Dlaczego? Pewnie przez brak samozaparcia i wiary w samego siebie. Kątem oka zawsze patrzałem na otaczającą mnie „konkurencję” porównując ją do siebie, w ten sposób budując negatywny stosunek do wszystkiego, a przede wszystkim do pracy nad własną osobą oraz karierą.

To jeden z głównych powodów, te porównywanie, może wydawać się złudne, jeśli ktoś w miarę szybko dostrzeganie ukryty balast, który ciągnie nas na dno.
I odetnie się od niego, może osiągnąć sukces i nie popaść w zakłamanie.

Porównując się do innych, zasłaniałem się ciągłymi wymówkami, a to brak skill’a na odpowiednim poziomie, dobrego sprzętu/oprogramowania, czy też wystarczającej ilości czasu i tak w kółko.

Zamiast próbować cokolwiek robić, stałem w miejscu, a nawet cofałem się względem innych.

Konkretna decyzja…

W głowie plątanina myśli, planów i marzeń, jednak z brakiem chęci i zakompleksionym mniemaniem nie warto cokolwiek robić.

Musiałem zdecydować… wóz, albo przewóz. Siedząc i narzekając do niczego nie dojdę, ale podejmując jakiekolwiek kroki i działania, nie ważne, czy mi się to opłaci, czy też nie, a nuż, widelec może dobra passa będzie mi sprzyjać.

Zdaje sobie sprawę, że ten wpis w całości ma charakter pesymistyczny, więcej w nim narzekania, niż pozytywnej energii i wartości. Ale w głównej mierze chciałem się skupić na powodzie mojej nie obecności, a przed wszystkim uświadomić sobie i innym, że nie ważne kim jest się teraz, ważne kim może być się w przyszłości. A to zależy tylko od nas samych.

Na sam koniec chciałbym zaprosić do polubienia mojego nowego fanpage’a fb.com/kbiam. A więcej pozytywnych słów, napewno znajdzie się w następnych wpisach.

 

 

 

 

Jedno przemyślenie nt. „Lepszej przyszłości nie wysiedzę, pora ruszyć dupę…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *